Ciecierzyca, znana przede wszystkim jako składnik popularnego hummusu, wciąż nie jest szczególnie chętnie wykorzystywana w kuchni. Nie tylko dlatego, że jeszcze nie wielu z nas nie miało okazji poznać jej smaku, ale również ze względu na to, że uchodzi ona za produkt szczególnie wymagający.

Z reguły albo w ogóle nie wiemy, jak należy się z nią obchodzić, albo wydaje nam się, że proces jej przygotowania jest niezwykle czasochłonny. Wszystko dlatego, że jest on wieloetapowy i należy rozpocząć go z jednodniowym wyprzedzeniem. Pogłoski na temat wyjątkowej trudności, to jednak mit.

Zanim zabierzemy się do ugotowania cieciorki, przygotujmy odpowiednio duży garnek oraz miskę.

Suche ziarenka wrzucamy do głębokiego naczynia i zalewamy dużą ilością zimnej wody (mniej więcej 10 cm ponad poziomem ziaren). Odstawiamy następnie na całą noc.

Kolejnego dnia, pozbywamy się brudnej wody przy pomocy durszlaka i płuczemy groch pod kranem. Do garnka wlewamy sporo wody, ustawiamy na kuchence na niewielkim płomieniu, i doprowadzamy ciecz do wrzenia.

Oczyszczoną soczewicę dodajemy dopiero, gdy woda zacznie się gotować.Wówczas przykrywamy naczynie pokrywką i pozostawiamy na co najmniej godzinę na średnim ogniu. Wody nie solimy.

Jeśli podczas gotowania ciecz wyparuje, uzupełniamy ją w trakcie i gotujemy tak długo, aż uzyskamy idealną twardość ziaren.

W trakcie gotowania może zebrać się na wierzchu nieestetyczna piana. Możemy usunąć ją przy pomocy metalowej łyżki cedzakowej. Najlepiej jednak, gdy wymienimy wodę. Może się okazać, że będzie trzeba tego dokonać nawet kilka razy.

Jak widać, w całym procesie przygotowania, najważniejsza jest kwestia starannego oczyszczenia ziaren. Kluczową rolę odgrywa również odpowiedni czas gotowania, który zapewni ich idealną twardość. Cała reszta to bułka z masłem.