Magiczny orzech, którego obraz od razu przywołuje wspomnienia rajskich wakacji, to nie tylko skarbnica różnych wartości odżywczych, niezbędnych dla prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu, ale również smakowity dodatek do wielu wyśmienitych potraw. Ponadto słynie on również z właściwości, które pozytywnie wpływają na wygląd naszych włosów czy skóry.
No dobrze, tylko jak go ugryźć ?

Wszyscy z nas zapewne mieli okazję sięgnąć po gotowy produkt, w postaci kokosowych wiórków czy mleka. Ale czy próbowaliście przekonać się o tym, jak smakuje świeży miąższ, prosto z brązowej skorupy?

Jeżeli dotąd rezygnowaliście z jego zakupu, bo skutecznie Was ona odstraszała, najwyższy czas to zmienić.

Przyda Ci się do tego młotek – jeśli na co dzień nie lubisz majsterkować, bo bliżej jest Ci do kuchni, niż do garażu, możesz wykorzystać również ten kuchenny. A żeby cała misja poszła wyjątkowo gładko, zaopatrz się również w korkociąg, ewentualnie ostry nóż.

Kokosowa skorupa to wprawdzie zatwardziały przeciwnik, jednak przy pomocy tych narzędzi, już nigdy więcej nie będzie Ci straszna.

Na powierzchni kokosa znajdziesz charakterystyczne trzy, ciemne wgłębienia. Umieść korkociąg lub nóż w jednym z nich, na odpowiednią głębokość. Wybierz tą plamkę, która jest najbardziej miękka. Przez powstałą dziurkę, odlej wodę ze środka orzecha, następnie obtłucz skorupę dookoła przy pomocy młotka. W ten sposób powinna się rozpaść na mniejsze kawałki.

Teraz możesz dostać się do środka, w którym znajdziesz to, co najcenniejsze, czyli miąższ. Wystarczy wydobyć go starannie przy pomocy małej łyżeczki, następnie obrać ze skóry i opłukać pod wodą, usuwając resztki skorupy – o ile takie się znajdą.

W takiej postaci możesz wykorzystać go jako gotową przekąskę albo też użyć do przygotowania własnych wiórków kokosowych, mleka czy mąki.

Kiedy wybieramy świeży kokos, zwróćmy uwagę na obecność wody w jego wnętrzu. Możemy podnieść go i lekko potrząsnąć. Jeśli nie słyszymy charakterystycznego chlupania, oznacza to zazwyczaj, że jest on wyschnięty bądź uszkodzony i woda sama wyciekła. Z takiego kokosa nie będzie pożytku.